Grafik w sklepie na 3-4 osoby: jak obsadzić dwie zmiany przez 7 dni
Najczęstsze pytanie nowego właściciela brzmi „na ile osób układać grafik”. Odpowiedź zaczyna się od rachunku, a nie od ludzi: najpierw policz godziny do obsadzenia, dopiero potem patrz, kto je weźmie.
Rachunek, który trzeba zrobić raz
Sklep otwarty od 6:00 do 23:00 to siedemnaście godzin dziennie. Do tego pół godziny przed otwarciem i pół po zamknięciu, czyli osiemnaście godzin obsadzonych przez jedną osobę. Tydzień to 126 godzin. Jeśli w godzinach szczytu na zmianie mają być dwie osoby, na przykład 14:00-20:00, dochodzi kolejne 42 godziny. Razem około 168 godzin tygodniowo.
Pełny etat to 40 godzin w tygodniu. 168 podzielone przez 40 daje nieco ponad cztery etaty, i to przy założeniu, że nikt nie choruje, nie bierze urlopu i nie ma wolnej niedzieli. Dlatego trzy osoby to nie oszczędność, tylko grafik, który rozsypie się przy pierwszym zwolnieniu lekarskim, a właściciel wchodzi wtedy na brakujące zmiany sam.
Zasady, których grafik nie może łamać
Kodeks pracy wyznacza kilka twardych ram dla umowy o pracę. Podajemy je ogólnie, szczegóły i wyjątki warto sprawdzić w aktualnych przepisach albo u księgowej:
- Odpoczynek dobowy: co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku między zmianami. Zmiana do 23:30 i następna od 5:30 to sześć godzin przerwy, czyli układ, którego nie da się obronić.
- Odpoczynek tygodniowy: co najmniej 35 godzin ciągłego wolnego raz w tygodniu.
- Wolna niedziela: osoba pracująca w niedziele ma prawo do wolnej niedzieli co najmniej raz na cztery tygodnie.
- Nadgodziny się zdarzają, ale grafik, który je zakłada z góry, jest grafikiem na zbyt mało osób.
Przykładowy układ na cztery osoby
Dwie zmiany: poranna 5:30-14:30 i popołudniowa 14:30-23:30. Każda osoba ma stały rytm: dwa dni poranne, dwa dni popołudniowe, dwa dni wolne, i tak w kółko. Przy czterech osobach w każdym dniu ktoś jest na porannej, ktoś na popołudniowej, a dwie osoby mają wolne albo dochodzą na szczyt. Rytm sześciodniowy nie pokrywa się z tygodniem, więc wolne wypadają w różne dni, w tym w niedziele, bez ręcznego pilnowania.
Taki układ ma jedną wadę: jest sztywny. Zamiana zmian między dwiema osobami jest w porządku, ale każda zmiana musi być zapisana, bo grafik, w którym „Kasia wzięła za Marka, tylko nie ma tego w grafiku”, przestaje być grafikiem w dniu, w którym trzeba policzyć godziny.
Trzy błędy, które widać w każdym sklepie
- Grafik na tydzień do przodu. Ludzie nie planują życia z tygodniowym wyprzedzeniem, więc zaczynają się zamiany, a za nimi dziury. Miesiąc do przodu to minimum, nawet jeśli potem coś się przesuwa.
- Jedna osoba zawsze na porannej. Wygodne, dopóki ta osoba nie odejdzie. Wtedy okazuje się, że nikt inny nie umie otworzyć sklepu.
- Właściciel jako zapas. Grafik, w którym właściciel „dopina” brakujące godziny, to grafik na cztery osoby obsadzony trzema. Działa dokładnie do pierwszego urlopu.
Jak to wygląda u nas
W Zaplecze.app grafik układa się z dyspozycyjności wpisanej przez załogę, pilnuje odpoczynków i równo rozkłada zmiany, a każda zamiana przechodzi przez wniosek, więc zostaje w historii. Załoga widzi swoje zmiany w telefonie po wejściu kodem QR. Jest też osobny, tańszy pakiet tylko z grafikiem, jeśli zadania nie są Ci dziś potrzebne. Można to obejrzeć na demo bez zakładania konta.
Rachunek godzin to zwykłe mnożenie, ale zasady czasu pracy zmieniają się i mają wyjątki. Ten tekst nie jest poradą prawną; przed ułożeniem grafiku sprawdź aktualne przepisy.